Wstrzymano badania nad wirusem ptasiej grypy
Naukowcy najpierw sprawili, że śmiertelny wirus H5N1 stał się jeszcze bardziej zaraźliwy. Potem zdecydowali o 60 dniowym moratorium. To pierwszy taki przypadek od lat siedemdziesiątych, gdy z uwagi na bezpieczeństwo zapauzowana badania nad kodem DNA.
Pod koniec zeszłego roku w Holandii, pod okiem Ron Fouchiera stworzono nowy szczep wirusa H5N1. Prasa nazwała go wirusem apokalipsy. Wirus jest tak niebezpieczny, że wyniki badań ocenzurowano. Badacze zdecydowali, że publikacja przepisu na wirusa, który może zabić połowę mieszkańców globu lepiej utajnić. Teraz zdecydowano o wstrzymaniu badań nad wirusem na dwa miesiące. W tym czasie mają odbyć się międzynarodowe konsultacje.
Pod opublikowanym w Science i Nature listem wyjaśniającym konieczność wstrzymania eksperymentów podpisali się nie tylko naukowcy prowadzący badania, a także ponad trzydziestu ekspertów zajmujących się grypą.
To wcale nie znaczy, że środowisko jest jednomyślne. Przeciwnie. Część badaczy uważa, że decyzja o wstrzymaniu badań jest błędem. Jednym z nich jest szef zespołu z Rotterdamu Ron Fouchier.
Główną troską zwolennicy wstrzymania badań jest poziom zabezpieczeń w laboratoriach, gdzie prowadzi się badania nad wirusem, nad którym pracowały równolegle dwa zespoły w Centrum Medycznym Erasmus w Rotterdamie oraz na Uniwersytecie Wisconsin w USA. Badania finansowała amerykańska agencja rządowa National Institutes of Health i to Amerykanie mają ostatnie słowo jeśli chodzi o status badań.
(red.)



Dodaj nowy komentarz